Ogumienie pod kontrolą

W natłoku zajęć i brak czasu zapominamy kontrolować stan ogumienia naszego samochodu. Często bywa tak, że o jego stanie dowiadujemy się dopiero podczas wymiany opon wraz ze zmianą sezonu. Takie działania mogą nieść za sobą poważne następstwa, katastrofalne nieraz w skutkach. Kiedy więc sprawdzić stan opon?

Jeżeli opony są w miarę nowe (rok lub dwa), to rzeczywiście nie ma się o co martwić, jeśli nic poważniejszego im się nie przytrafiło. Jednak jeśli parę lat już na nich jeździmy albo kupiliśmy opony używane, to bezwzględnie należy poddać je oględzinom. Podstawowe rzeczy sprawdzimy w kilkanaście minut, bez wizyty u specjalisty. Nie jest to czynność skomplikowana i czasochłonna, a może nas ustrzec przed katastrofą.

Pierwszą rzeczą, którą należy skontrolować, jest stan bieżnika. Minimalna dopuszczalna głębokość to 1,6 mm. Porównując z bieżnikiem nowej opony (7-8 mm) jest to wartość na pograniczu ryzyka, jeśli chodzi o utrzymanie trakcji przez samochód. Niski bieżnik powoduje wydłużenie drogi hamowania w niesprzyjających warunkach (np. mokra nawierzchnia) nawet dwukrotnie w porównaniu do opon nowych. Samochód z płytkim bieżnikiem na kołach po prostu „płynie” lub zachowuje się jak po jeździe na lodowisku. Pamiętajmy o tym, jeśli nie chcemy na własnej skórze przekonać się, czym jest akwaplanacja.

Kolejnym elementem do sprawdzenia jest wiek opon. Jest to o tyle proste, że data produkcji wybita jest na ogumieniu. Nie ma to znaczenia, że leżakowały sobie spokojnie w piwnicy czy magazynie. To nie jest wino. Jeśli nasze „czarne krążki” mają na koncie ponad 5 lat, to praktycznie nadają się do wymiany. Nawet nieeksploatowane ogumienie traci swoje właściwości i o tym należy pamiętać. Jeśli mamy wątpliwości co do stanu technicznego opon, to każdy zakład wulkanizacyjny pomoże nam je rozwiać.

Na końcowy wynik ma wpływ ogólny stan techniczny opon. Może się zdarzyć, że bieżnik jest dostatecznie wysoki, data ważności w porządku, a opona i tak nadaje się do wymiany. Może być to kwestią nieprawidłowej eksploatacji lub wcześniejszych uszkodzeń, które miały wpływ na kondycje ogumienia. W tym wypadku porada fachowca jest nieodzowna.

[Głosów:1    Średnia:5/5]
PODZIEL SIĘ
Następny artykułJaki motocykl do 125 ccm – wybieramy piewszy jednoslad.
Marcin Tymiński
Pasjonat motoryzacji z krwi i kości. Uwielbiam auta z duszą, najlepiej rocznik 90, które według mnie były najlepsze.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ